Trzeba przyznać, że dla osób chcących maksymalnie wykorzystać czas tzw. majowego weekendu, kalendarz okazał się w tym roku wyjątkowo życzliwy. Jeśli wzięlibyśmy urlop od piątku (26 kwietnia), moglibyśmy liczyć na osiem dni wolnego. Osiem! Duże miasta, takie, jak Warszawa, to kultura ciężkiej pracy, niejednokrotnie przekraczającej wymiar ośmiu godzin dziennie. Często nie mamy czasu na odpoczynek, bywa, że nie potrafimy wypoczywać. Tak! Odpoczywanie to umiejętność. Właśnie dostaliśmy od losu osiem dni, żeby móc zająć się własnym odpoczynkiem.

W psychologii biznesu od dawna funkcjonuje pojęcie work-life balance (WLB), co na język polski należałoby przetłumaczyć, jako równowagę między życiem prywatnym i zawodowym. Czytaj dalej »